Królewskie zwierzątko
Bonaparte na tym królewskim jagniątku wypróbował swą Helę — kazał królowi czekać w przedpokoju, pozwolił ale oklaskiwać w teatrze, kiedy na scenie recytowano wiersz: Dawałem królom trony, sam tronu nie chciałem... obiecując sobie* że kiedy nadejdzie odpowiednia chwila, będzie więcej niż królem. Codziennie opowiadano so¬bie o nowych potknięciach biednego króla Etrurii. Pro¬wadzono go do Muzeum albo do Gabinetu Przyrodni¬czego i powtarzano jako dowcipy takie jego pytania na temat ryb albo czworonogów, których nie zadałoby dwunastoletnie dziecko. Wieczorem prowadzono króla na zabawy, gdzie wśród nowych dam kręciły się ba-letniczki z Opery, i mały król, mimo swojej nabożności, wolał tańczyć z nimi, a nazajutrz posyłał im w po¬dzięce piękne i dobre książki, aby się kształciły. Był to niezwykły moment w życiu Francji, to przejście od obyczajów rewolucyjnych do roszczeń monarchistycz-nych. Ponieważ jedne nie miały w sobie niezależności, a drugie godności,-mogły na swój sposób kolejno gru¬pować się wokół pstrokatej władzy, posługującej się jednocześnie środkami przemocy obu reżymów.
| |