Interesujący człowiek
Trudno by mi było wytłumaczyć temu człowiekowi, zresztą bardzo interesującemu, że dobro Francji wymaga, by poniosła porażkę, odbierałam więc dobre rzekomo nowiny, które mi przysyłał, z przymusem nie licującym z moim cha¬rakterem. Ale czyż w ciągu dziesięciu lat nie musiało się wciąż słuchać o tryumfach tego, który zwalał swoje sukcesy na głowę wszystkich i każdego? I czy kiedykol¬wiek któryś z tych sukcesów przyniósł szczęście bied¬nej Francji? Bitwa pod Marengo została przegrana w ciągu dwóch godzin.* Do zwycięstwa Francuzów przyczyniło się niedbalstwo generała Melasa, który zbyt wierzył w swoje powodzenie, a także zuchwalstwo generała Desaix. Kiedy Austriacy przegrywali bitwę, Bonaparte na koniu wolno przejeżdżał przed swymi oddziałami — zamyślony, z opuszczoną głową, wykazujący więcej od¬wagi w obliczu niebezpieczeństwa niż w obliczu nie¬szczęścia. Niczego nie próbował, czekał, co mu los przy¬niesie. Tak zachował się wiele razy i jakże wyszło mu to na dobre! Jestem przekonana, że gdyby Bonaparte wśród swoich przeciwników napotkał człowieka z cha¬rakterem i uczciwego, zatrzymałby się przed tą prze¬szkodą. Jego wielkim talentem jest straszenie słabych i wykorzystywanie ludzi amoralnych. Kiedy spotyka się gdzieś z uczciwością, jego sztuczki zostają udarem¬nione, podobnie jak znak krzyża unicestwia zakusy diabła.
| |